Menu

5lat

X Obchody Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu na Podkarpaciu

X Obchody Międzynarodowego Dni…

W poniedziałek 22 st...

"Jeden - zero dla Nieba". Jasełka i koncert kolęd w Dydni

"Jeden - zero dla Nieba…

Zapraszamy na fotore...

Koncert kolęd chóru Lumen Christi w Górkach

Koncert kolęd chóru Lumen Chri…

Warto było spędzić n...

Koncert kolęd chóru parafialnego w Brzozowie

Koncert kolęd chóru parafialne…

Zapraszamy na relacj...

"Śpiewajmy Maleńkiemu". Koncert kolęd i pastorałek w Domaradzu.

"Śpiewajmy Maleńkiemu…

Niedziela 14 styczni...

26 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Warze

26 finał Wielkiej Orkiestry Św…

Za nami 26 finał Wie...

26 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w regionie!

26 finał Wielkiej Orkiestry Św…

Już w najbliższą nie...

Pijany – doprowadził do dwóch kolizji

Pijany – doprowadził do dwóch …

31-latek kierujący p...

"Zaśpiewajmy kolędę Jezusowi" - wieczór kolęd i jasełka w brzozowskiej kolegiacie

"Zaśpiewajmy kolędę Jezus…

Zaprszamy na fotorel...

Włamanie do delikatesów ALTA w Starej Wsi

Włamanie do delikatesów ALTA w…

2 stycznia o godzini...

Prev Next
Dzisiaj jest: 23 Styczeń 2018    |    Imieniny obchodzą: Maria, Ildefons, Rajmund
NAJNOWSZE:

Szopka jest znakiem czasu

szopka z Witryłowa z konkursu szopek GOK Dydnia 2014 r. szopka z Witryłowa z konkursu szopek GOK Dydnia 2014 r.

                                   Szopka jest znakiem czasu

        Szopka betlejemska tak  zrosła się z rodzimą tradycją, że wręcz się nam wydaje, iż jest zwyczajem wyłącznie polskim. A tymczasem dotarła do Polski ponad siedem wieków temu z Italii wraz z zakonem franciszkanów.

         Wszystko zaczęło się w 1223 roku w skalnej grocie w Greccio. Późniejszy św. Franciszek z Asyżu, człowiek niezwykle pomysłowy, zainscenizował żywy obraz Bożego Narodzenia. Spodobało się to miejscowej ludności i dlatego franciszkanie zwyczaj ten zaczęli przenosić w świat. Przedstawienie to, odgrywane później w licznych kościołach i klasztorach franciszkańskich szybko rozprzestrzeniło się po całej Europie i w XIII wieku zwyczaj ten dotarł do Polski.

         Za  najsłynniejszy pierwowzór szopki uważają historycy dzieło  Arnoldo die Combi z 1272 roku zachowane częściowo w rzymskiej bazylice Santa Maria Maggiore. Wiele przeczytać można o szkole neapolitańskiej szopek. Szkole fantazji wielkich rzeźbiarzy, którzy w starannie dobranych scenach przedstawiali nie tylko Świętą Rodzinę, ale również codzienne życie ludzi swoich czasów.

         Jednym z takich dzieł jest przechowywana w Muzeum Świętego Marcina w Neapolu szopka, w której jest 171 pasterzy, 108 zwierząt i 100 innych przedmiotów.

         W Polsce początkowo ustawiano w kościołach nieruchome figury przedstawiające sceny Bożego Narodzenia. Z czasem w misteria bożonarodzeniowe wprowadzano coraz więcej osób i tematów świeckich. Zyskały wręcz narodowy charakter i nazywano je jasełkami na pamiątkę tego, że Chrystus złożony był „ in praescepio”, co po polsku znaczy w żłobie. „Jasła zaś są to zagrody pod żłobem – gdzie słomę na podściel pod konie kładą. Słowem jasła, jasełka określa się też karmniki dla bydła, w które kładzie się słomę. Ten, co wymyślił jasełka zrozumiał, że jasła i żłób – znaczą to samo – co po łacinie „in praescepio”pisał ks. Jędrzej Kitowicz w „Opisie obyczajów”.

        Początkowo jasełka były statyczne i przypominały współczesne nam szopki kościelne. Przede wszystkim rzeźbiono w drewnie figurki przedstawiające Dzieciątko, Matkę Boską i św. Józefa oraz pastuszków, owce i resztę żywego inwentarza. Nad szopka obowiązkowo widniał napis „Gloria in excelsis Deo”, unosili się aniołowie i świeciła gwiazda betlejemska z olbrzymim warkoczem.

        Od święta Trzech Króli do stojących w szopce figurek dołączyli trzej wschodni władcy:  Kacper, Melchior i Baltazar, niosący w darze mirrę, kadzidło i złoto.

        Najstarsze drewniane figurki jasełkowe, które zachowały się w Polsce pochodzą z początków XIV wieku, a darowane były przez siostrę Kazimierza Wielkiego, Elżbietę dla kościoła św. Andrzeja w Krakowie. W XVI wieku w Polsce szopkę ustawiano najczęściej na tle górzystego krajobrazu, w wieku XVII do inscenizacji wprowadzono figury diabła, czarownicy i śmierci. Od czasów króla Jana III Sobieskiego do jasełek włączono motywy narodowe, np. gdy do żłóbka zbliżali się Trzej Królowie rozlegały się surmy, a na scenie ukazywał się husarz w pełnej zbroi z polskim proporcem w ręce, a za nim król polski, który wzywał monarchów Wschodu do ustąpienia mu miejsca, ponieważ w obronie wiary, pod Chocimiem i Wiedniem pobił potęgę otomańską. Pojawiał się też ks. Kordecki i hetman Czarniecki.

         Szopki takie wystawiono po raz pierwszy w Warszawie w roku 1683. Także w XVII wieku „aktorami” szopek stały się postacie z różnych stanów społecznych, a zakonnicy chcąc jeszcze bardziej uatrakcyjnić przedstawienie, wprowadzili elementy ruchome.

         W 1701 roku w Warszawie pojawiły się szopki tzw. „betlejemski”szopki przenośne, z którymi chłopcy z przedmieść obchodzili domy.

          Pierwszy ikonograficzny dokument polskiej szopki pochodzi z 1837 r. z Medyki koło Przemyśla. Jest to prosta konstrukcja złożona z trzech mansjonów (budynków), stajenki pokrytej strzechą i dwóch wieżyczek po bokach. W środkowej części stajenki mieści się żłóbek z Dzieciątkiem, obok Maria i Józef.

       Z biegiem lat zmieniał się materiał, z którego wykonywano szopki. Obok tradycyjnego drewna, marmuru, gipsu, terakoty, spotyka się szopki z korali, pereł, wosku, słomy, a nawet z czekolady, piernika i marcepana.

       Unikalną i wspaniałą kolekcję szopek bożonarodzeniowych z całego świata zebrali w swoich zbiorach  ojcowie jezuici w Starej Wsi koło Brzozowa. Mają ich ponad 100 i kolekcja stale się powiększa. Są szopki indyjskie na liściach palmowych,  miniaturowe z alabastru, jest szopka zamknięta w butelce, pochodząca z Madagaskaru i oczywiście są szopki polskie m.in. z Podhala, z Chochołowa, zaskakującą elementem, którym jest… słoń. Przepiękne są szopki włoskie – neapolitańskie, bardzo widowiskowe, szopki meksykańskie, afrykańskie itd. Każda z nich stanowi arcydzieło będące wyrazem nieskrępowanej wyobraźni twórców, a sceneria i postaci nawiązują najczęściej do ich najbliższego otoczenia. Wykonane są z   tego, co ludzie mieli pod ręką, bo nie liczy się to, czy są bogato zdobione, ale serce, które w ich powstanie włożyli twórcy.

       Szopkę z piernika każdego roku przygotowują rzeszowscy cukiernicy Kazimierz Rak i Julian Orłowski. Z ciasta piernikowego formuje się stajenkę oraz otaczające ją głazy i kamienie. Pnie drzew imitują laski cynamonu. Wszystkie figurki, począwszy od Dzieciątka Jezus, Maryi, Józefa, pastuszków, Trzech Króli, na zwierzątkach skończywszy wykonują z czekolady i marcepana. Święta Rodzina zawsze jest z białej czekolady. Zimową scenerię przypomina cukier puder, co sprawia wrażenie, jakby właśnie spadł pierwszy śnieg.

          Długa na dwa metry i szeroka na metr szopka ustawiana jest w bocznej kaplicy kościoła. Proboszcz parafii  Świętego Krzyża rozbiórkę zaczyna na święto Trzech Króli, po uroczystym przejściu orszaku. Wtedy wokół szopki gromadzą się dzieci, aby – za pozwoleniem księdza proboszcza – bezgrzesznie objadać się piernikiem, marcepanem i czekoladą.

        Niepowtarzalne są szopki krakowskie z wysokimi wieżami, kolorowe i nawiązujące do architektury Krakowa. Od końca XIX wieku ich wyrabianiem zajmowali się murarze, głównie ze Zwierzyńca. Było to dla nich dodatkowe zajęcie w martwym sezonie jesienno-zimowym. W 1937 r. zorganizowano po raz pierwszy konkurs na krakowska szopkę z inicjatywy dra Jerzego  Dobrzyckiego, dyrektora Muzeum Historycznego w Krakowie. Do dzisiaj odbywają się konkursy na najpiękniejsza szopkę, które ustawiane są na Rynku Głównym, wieńcem otaczając pomnik Adama Mickiewicza.

          Jedną z bardziej znanych, oprócz bogatych szopek krakowskich jest ruchoma szopka w Klasztorze oo. Redemptorystów w Tuchowie pod Tarnowem. Jej konstrukcja powstała  w 1975 r. Oprócz Świętej Rodziny w stajence są Trzej Królowie, a ponadto narodzonemu Jezusowi oddają hołd polscy królowie, rycerze, szlachcice. Można podziwiać też pracę kowala, dzwonnika ciągnącego za sznur, tańczących weselników w strojach krakowskich,  drwala rąbiącego drewno, czy rybaka łowiącego ryby nad Bałtykiem. Równie piękne są ruchome szopki w Wambierzycach czy Bardzie Śląskim.

           Brzozowskie Muzeum Regionalne posiada przepiękne szopki z drewna wykonane przez twórców ludowych regionu brzozowskiego. Anieli Orłowskiej z Przysietnicy, Antoniego Laska, Stanisława Konieczko i Romana Sokalskiego z Humnisk oraz Stefana Rogoza z Domaradza. Wszystkie są niepodważalnym dowodem talentu ich twórców, a tak w ogóle polskie szopki ze względu na swoją różnorodność i piękno są zjawiskiem unikatowym w świecie.

                                                                                          Halina Kościńska

Ostatnio zmienianyczwartek, 21 grudzień 2017 02:09
Więcej w tej kategorii: « Frontowa Wigilia
Powrót na górę

Gmina Brzozów

  • Brzozów
  • Górki
  • Grabownica Starzeńska
  • Humniska
  • Przysietnica
  • Stara Wieś
  • Turze Pole
  • Zmiennica
  •  

Gmina Domaradz

  • Domaradz 
  • Barycz
  • Golcowa

Gmina Dydnia

  • Dydnia
  • Grabówka
  • Hroszówka
  • Jabłonka
  • Jabłonica Ruska
  • Końskie
  • Krzemienna
  • Krzywe
  • Niebocko
  • Niewistka
  • Obarzym
  • Temeszów
  • Ulucz
  • Witryłów
  • Wydrna

Gmina Haczów

  • Buków
  • Haczów
  • Jabłonica Polska
  • Jasionów
  • Malinówka
  • Trześniów
  • Wzdów

Gmina Jasienica Rosielna

  • Jasienica Rosielna
  • Blizne
  • Orzechówka
  • Wola Jasienicka
  •  

Gmina Nozdrzec

  • Nozdrzec
  • Hłudno
  • Huta Poręby
  • Izdebki
  • Siedliska
  • Wara
  • Wesoła
  • Wołodź

Gmina Dynów

  • Dynów
  • Bachórz
  • Dąbrówka Starzeńska
  • Dylągówka
  • Harta
  • Laskówka
  • Łubno
  • Pawłokoma
  • Ulanica
  • Wyręby
  •  

Powiat

  • Warto zobaczyć
  • Inne zdjęcia
  • Regionalne