Logo
Wydrukuj tę stronę

Wiara

Wznoszę się nad te wzgórza

Gdzie w oparach się lśnię

Chodząc cmentarną aleją

Szukam siebie i moich snów

 

Topielica mych marzeń

Wyciąga mnie ze studni

Jak niepokalany anioł

Jak smok zza przestrzeni

 

Patrzę w oczy Peruna maga znad wzgórza

Co czerwonymi oczami spogląda

Na dzieci swe pogrążone w niewiedzy

Co ślepe choć dążą do celu

 

A płomienie ukrywasz między palcami

Wodzą cię na pokuszenie

Powątpienie

Grzechu skuszenie

 

Odstąp od skały

Co kruszeć chce

Kiedy trzeba

Kiedy naród tak mówi

 

A tyś kamień, zbawczy kamień

Robisz za głaz

Co płonie spadając z nieba

Bo święty i lekki

 

Trafia w głowę dziecko

Dziecko nieochrzczone

I Nyja cię porwie

I spłoniesz na dnie

 

Najnowsze od

Brzozowiana.pl. All rights reserved.