Menu
Obchody 37 rocznicy wprowadzenia Stanu Wojennego

Obchody 37 rocznicy wprowadzen…

"...nie tylko trzeba...

IX „POTYCZKI LOGICZNE” w Zespole  Szkół Zawodowych w Dynowie

IX „POTYCZKI LOGICZNE” w Zespo…

11 grudnia Zespół Sz...

Turze Pole. Świąteczne prezenty dla „GAG-u”

Turze Pole. Świąteczne prezent…

W środę, 12 grudnia ...

„APLAUZ” w dynowskim ZSZ ma już 15 lat

„APLAUZ” w dynowskim ZSZ ma ju…

Szkolna Grupa Sporto...

Finał konkursu plastycznego „Bezpieczne Wakacje 2018”.

Finał konkursu plastycznego „B…

11 grudnia w sali St...

3 medale łuczników z Humnisk na XI Mikołajkowym Pucharze Jarosławia

3 medale łuczników z Humnisk n…

8 grudnia w Jarosław...

Szlachetna Paczka w Zespole Szkół Zawodowych  w Dynowie

Szlachetna Paczka w Zespole Sz…

W dniach 19.11 - 7.1...

Mikołajkowe Debiuty

Mikołajkowe Debiuty

     ...

Prev Next
Dzisiaj jest: 15 Grudzień 2018    |    Imieniny obchodzą: Nina, Celina, Walerian
NAJNOWSZE:

Ze świata

Obchody 100 rocznicy Niepodległości Polski w Islandii

11 listopada nie tylko w Polsce świętowano Jubileusz Odzyskania Niepodległości. W stolicy Islandii, Reykjaviku odbył się 1 Bieg Niepodległości – „Pólska Fullveldishlaupið”. Pierwsza tego typu inicjatywa zgromadziła wielu Polaków na wyspie oraz Islandczyków. Według szacunków organizatorów udział wzięło około 300-400 osób. Uczestniczy mogli wybrać między biegiem na 5 km lub marszem na 2 km. Impreza zorganizowana przez stowarzyszenie „Zabiegani Reykjavik”odbywała się pod patronatem Ambasady RP. Ustalono, że pierwszych 200 zarejestrowanych osób do udziału w biegu, za symboliczną opłatą otrzyma koszulkę na bieg oraz pamiątkowy medal na mecie. Postanowiłem zadbać o swoje zdrowie jednocześnie uczcić równe 100 lat niepodległości, zarejestrowałem się i tu niespodzianka - znalazłem się w gronie wyróżnionych tymi fantami osób. Pogoda dopisała a ludzie byli zachwyceni zabawą. Dzieciom malowano twarze w polskich barwach, spacerowały także z białoczerwonymi balonikami. Po zakończonym biegu lub marszu odbywała się loteria fantowa, w której każdy mógł wygrać dodatkowy prezent. Z pozdrowieniami dla organizatorów,…
Czytaj dalej...

Dzień i noc św. Jana w tradycji i zwyczajach francuskiej Prowansji (francuskie sobótki)

Przełom czerwca i lipca jest w Prowansji czasem wyjątkowym. Rok szkolny powoli dobiega końca (we Francji zajęcia trawają do pierwszego tygodnia lipca), ulice wypełniają się licznymi turystami, a na obrzeżach miast zakwitają pierwsze pola lawendy. Ponad to, podobnie jak w Polsce, okres przesilenia letniego rozpoczyna cykl imprez na powitanie wakacji. Zapewne najważniejsza z nich jest noc sobótkowa, nazywana we Francji po prostu Świętem… świętego Jana (Fête de la Saint-Jean). Jest to jedna z najstarszych tradycji prowansalskich, która czerpie swój początek w sąsiedniej Oksytanii. To wlaśnie w tym regionie, na najwyższym szczycie Pireneji wschodnich – Mont Canigou (2 784 m. n.p.m.) celtyccy mieszkańcy rozpalali stos, zgodny z tradycją kultu słońca. Góra ta ma od wieków znaczenie symboliczne dla lokalnych mieszkanców. Często określana jako „Olimp Katalonii”, występuje w regionalnych legendach jako schronienie czarownic, smoków i olbrzymów. Wraz z rozprzestrzenieniem się kultu chrzescijańskiego w V wieku, Mont Canigou, tak jak i część pogańskich tradycji…
Czytaj dalej...

Przed świętami na południu Hiszpanii

Witam wszystkich z południa Hiszpanii. Co prawda jest grudzień, u nas zimno ale tutaj jeszcze w miarę ciepło. Jednak jak wiadomo w grudniu przygotowujemy się do świąt Bożego Narodzenia mieszkańcy wielu miast i wsi zaczynają przystrajać swoje miejsca zamieszkania, aby było wszystkim miło i przyjemnie spędzać święta. Tak jest i tu gdzie zawędrowałem czyli w Carboneras w małym miasteczku na południu Hiszpanii. Mieszkańcy miasteczka przystrajają ulice witryny sklepów oraz swoich posesji w atmosferze świątecznej ale nie tylko na zewnątrz przygotowują się na święta. Tak i my przygotowują się w kościele uczestnicząc w nabożeństwach adwentowych jak również na spotkania rodzinne. Hiszpanie nie tylko w tym mieście ale w całym kraju bardzo pielęgnują święta i spotkania rodzinne spotykając się w domach oraz w restauracjach Podobnie jak my w wigilię spotykają się razem przy suto zastawionym stole  przygotowanym przez panie domu oraz pamiętają o tradycjach chrześcijańskich. Jednak urok świąteczny kojarzymy że śniegiem i…
Czytaj dalej...

O spotkaniu po latach, na stepach Kazachstanu – pisze Marek Kozubal

          - Nic się nie zmieniłeś – usłyszałem od zmierzającego w moim kierunku księdza. – Ty też – odpowiedziałem. Padliśmy sobie w ramiona.               Z Lucjanem Pocałuniem, który do brzozowskiego liceum przyjeżdżał z Dydni, przesiedziałem w jednej ławce cztery lata nauki. Nie przesadzę, gdy napiszę, że przyjaźniliśmy się. Maturę zdaliśmy w 1986 roku. Potem nasze drogi się rozeszły. Kontakty rozluźniły. Ja pojechałem na studia na Uniwersytet Warszawski.                Po kilkunastu latach spotkaliśmy się ponownie. Okazją stał się zorganizowany w 1999 roku jubileusz 90 - lecia liceum. Lucjan przyjechał na zjazd absolwentów w koloratce, był już wtedy księdzem w parafii koło Leska. W gronie kilkunastu osób z klasy przesiedzieliśmy w mieszkaniu w centrum Brzozowa do późnej nocy. Wspomnienia okraszone były dziesiątkami anegdot z czasów nauki w liceum.                  Potem znowu zniknęliśmy sobie z oczu. Co jakiś czas próbowałem znaleźć w Internecie jakieś ślady znajomości ze szkolnych lat. Natrafiłem na…
Czytaj dalej...

Islandia. Przygotowania do Wielkiego Postu na wesoło.

Na Islandii jest wiele świąt, które w naszej polskiej tradycji obchodzi się jako dni  postu, spokoju i zadumy. W kraju Elfów są to dni nieco innego świętowania. W Polsce kończąc „tłusty czwartek” szykujemy się na ostatnie dni karnawału aż do środy popielcowej, wraz z którą rozpoczynamy wielki post. Natomiast na tej lodowej wyspie zaczynają się wówczas dni świętowania, począwszy od Bolludagur, przez Sprengidagur aż do Öskudagur. Ten pierwszy jest odpowiednikiem naszego „tłustego czwartku”. Ludzie w całym kraju objadają się bułeczkami, które z wyglądu przypominają polskie „ptysie”. Mając okazje przetestować smak tych rzekomych „słodkości” osobiście stwierdzam, iż dużo im jeszcze brakuje do polskich pysznych „pączków z różą”. Islandczycy ten zwyczaj zaczerpnęli od duńskich i norweskich piekarzy. Ponadto by zjeść jak najwięcej pysznych bułeczek, dzieci tego dnia przygotowują kolorowe pałeczki z papieru, którymi muszą o poranku zadać jak najwięcej klapsów swoim rodzicom.Według tradycji ile klapsów tyle pysznych chrupiących „bollurków” dostają do zjedzenia.…
Czytaj dalej...

Kair – Kapsztad w 290 dni. Monika Masaj wraca do domu…

Prawie 300 dni, Monika Masaj z podbrzozowskich Humnisk, spędziła na Czarnym Lądzie, podróżując stopem od Kairu po Kapsztad. Swoje, wybrane tylko, przygody opisywała na blogu „Zepsuty kompas”. Nasz portal, promujący tą wyprawę, otrzymał zgodę na zamieszczanie tych krótkich relacji; znajdziecie je w zakładce  „Wyprawa Moniki Masaj”. A tak podsumowała swą podróż:   Może i nie jest to najpiękniejsze zdjęcie jakie sobie zrobiłam w tej podroży ale za to jest "prawie" karton”;). Prawie 10 miesięcy zajęła mi podróż z północy na południe Afryki. Przejechałam 10 krajów i kilkanaście tysięcy km.  Nie wydalam ani złotówki na noclegi, a jedyny międzymiastowy autobus na jaki kupiłam bilet to ten który przewiózł mnie przez granice z Sudanem, bowiem policja mnie zmusiła. Dwa razy próbowano mnie okraść - bez skutku, spędziłam kilka nocy w kenijskim więzieniu, dwa razy wybrałam się na safari - na stopa, wraz z rangersami uratowaliśmy żyrafę z sideł kłusowników, spałam pod piramidami,…
Czytaj dalej...

O islandzkich świętach…

Islandia jak każdy wie, to kraina elfów, magii, trolli i wszystkiego co w Europie już dawno przeminęło a tu jest wciąż żywe i pielęgnowane, jako święta tradycja a co najważniejsze święta prawda. W związku ze zbliżającymi się grudniowymi świętami postanowiłem przybliżyć trochę, Wam - czytelnikom Brzozowiany, coś o islandzkim folklorze świątecznym na nadchodzący czas. W wierzeniach Islandczyków istnieje nie jeden a aż trzynaście Mikołajów, jednak odbiegają one od europejskiego postrzegania tej osoby. Nazywają się „jólasveinarnir” i w dawnych czasach byli dziwnymi, budzącymi odrazę i strach stworzeniami niczym ich rodzice: trolle Grýla i Leppalúði. Przybywają do miasta zaczynając trzynaście dni przed Bożym Narodzeniem, kolejno jeden za drugim w kolejnych dniach. Z biegiem czasu jednak, poprzez przyjęcie chrześcijaństwa i nowych tradycji ewoluował ich wizerunek w kierunku łagodniejszym przedstawiając ich jako nieszkodliwe, złośliwe istoty, które dla zabawy czynią dowcipy gdzie tylko nadarzy się okazja. Współcześnie nie są już kradnącymi i „psotniczymi” stworzeniami, a…
Czytaj dalej...

Gmina Brzozów

  • Brzozów
  • Górki
  • Grabownica Starzeńska
  • Humniska
  • Przysietnica
  • Stara Wieś
  • Turze Pole
  • Zmiennica
  •  

Gmina Domaradz

  • Domaradz 
  • Barycz
  • Golcowa

Gmina Dydnia

  • Dydnia
  • Grabówka
  • Hroszówka
  • Jabłonka
  • Jabłonica Ruska
  • Końskie
  • Krzemienna
  • Krzywe
  • Niebocko
  • Niewistka
  • Obarzym
  • Temeszów
  • Ulucz
  • Witryłów
  • Wydrna

Gmina Haczów

  • Buków
  • Haczów
  • Jabłonica Polska
  • Jasionów
  • Malinówka
  • Trześniów
  • Wzdów

Gmina Jasienica Rosielna

  • Jasienica Rosielna
  • Blizne
  • Orzechówka
  • Wola Jasienicka
  •  

Gmina Nozdrzec

  • Nozdrzec
  • Hłudno
  • Huta Poręby
  • Izdebki
  • Siedliska
  • Wara
  • Wesoła
  • Wołodź

Gmina Dynów

  • Dynów
  • Bachórz
  • Dąbrówka Starzeńska
  • Dylągówka
  • Harta
  • Laskówka
  • Łubno
  • Pawłokoma
  • Ulanica
  • Wyręby
  •  

Powiat

  • Warto zobaczyć
  • Inne zdjęcia
  • Regionalne