Menu

5lat

Radymno. Uczniowie ZSZ w Dynowie laureatami XII edycji wojewódzkiego konkursu dla dzieci i młodzieży „Moje wzrastanie ku pełni człowieczeństwa”

Radymno. Uczniowie ZSZ w Dynow…

21 października Kami...

Rozmawiali o funduszach europejskich. Spotkanie informacyjne  w Brzozowie

Rozmawiali o funduszach europe…

 18 październik...

50 i 60 lat - małżeństwa na medal!

50 i 60 lat - małżeństwa na me…

…i że cię nie opuszc...

Groźna kolizja drogowa w Turzym Polu

Groźna kolizja drogowa w Turzy…

18 października, oko...

Ćwiczenia Taktyczne jednostek OSP z terenu gminy Dydnia

Ćwiczenia Taktyczne jednostek …

14 października w Dy...

Grabownica Starzeńska. Widowisko "Nasza Krasula", robione masło i regionalne przysmaki

Grabownica Starzeńska. Widowis…

W niedzielę 15 paźdz...

Piłka nożna. Brzozowscy „okręgowicze” na tarczy w 11 kolejce

Piłka nożna. Brzozowscy „okręg…

15 października roze...

Dzień Nauczyciela w dynowskim Zespole Szkół Zawodowych

Dzień Nauczyciela w dynowskim …

12 października młod...

Prev Next
Dzisiaj jest: 23 Październik 2017    |    Imieniny obchodzą: Marleny, Edwarda, Seweryna
NAJNOWSZE:

Zwyczaje rodzinne cz.10 (Starość, dziady wędrowne, przytułki, pieśni wędrownych śpiewaków)

STAROŚĆ      W kulturze wielu narodów starzy ludzie cieszyli się szczególnymi względami. Mądrzy i doświadczeni, potrafili rozsądzać najważniejsze sprawy. Stary, wiekowy – jak zwykło się mawiać -  człowiek często udzielał rad, rozstrzygał spory, koił wzburzone umysły. Powinien więc być na co dzień i od święta, otoczony ogólnym szacunkiem i w Polsce zazwyczaj tak właśnie było.      Starzec zajmował więc najlepsze, zaszczytne miejsce przy stole, miał własny kąt przy piecu lub na ławie. Ustępowano mu grzecznie pierwszeństwa w drzwiach, zaczynano posiłek…
Czytaj dalej...

Zdrowie i choroba (cz. 9)

     Wszędzie, czy to na wsiach, czy w miasteczkach, czy we dworach panował powszechny strach przed chorobami. Źródłem tego lęku były fatalne, wielowiekowe doświadczenia. Wszak przynajmniej raz na kilkadziesiąt lat wybuchały w kraju epidemie: czarnej ospy, dżumy, cholery. Zwano je rozmaicie: morem, powietrzem, białą panią, czarną śmiercią lub morową zarazą. Choroby te bezlitośnie atakowały ludzi wszelkich stanów.     Szerzeniu się straszliwych epidemii, unicestwiających czasem całą ludność danej miejscowości, sprzyjały złe warunki higieniczne i niewiedza medyczna. Dochodziły do tego: bieda,…
Czytaj dalej...

Higiena cz. 8

      Znaleziska archeologiczne na terenie dawnych osad dowodzą, że troska o utrzymanie czystości zarówno domu, jak i jego mieszkańców, nie była naszym przodkom obca. Przy wielu domostwach znajdowały się łaźnie – ziemianki i łaźnie naziemne, wyłożone kamieniami podobne do ruskich bani i fińskich saun.      Spora liczba odnalezionych grzebieni, nożyczek, szpil do włosów i kijanek do prania odzieży świadczy o potrzebie życia w czystości. Wspomina o tym m.in. średniowieczny zapis mnicha Rudolfa z klasztoru cystersów w Rudzie (zwany…
Czytaj dalej...

SĄSIEDZI cz. 7

           Rodzina i dom stanowiły odrębny świat wraz z charakterystycznymi dla niego obyczajami. Kilka rodzin stanowiło najbliższe sąsiedztwo, ulicę, kolonię, przysiółek. One z kolei składały się na osadę, wioskę, miasteczko. Sąsiednie miejscowości były okolicą. Każda z tych cząstek wnosiła do społeczności swoje  zwyczaje, obyczaje, obrzędy.             Sąsiada traktowano jak kogoś bliskiego. Nie sposób było przejść obojętnie obok jego trosk i radości. Kształtujące się przez wieki poczucie wspólnoty narzucało międzysąsiedzkim kontaktom określone normy obyczajowe. Jedną z…
Czytaj dalej...

Dorastanie (cz. 6)

   Dorastanie zawsze było okresem trudnym w życiu człowieka. Dziecko nie mogło już liczyć na ulgowe traktowanie. Wiejskie dzieci pędzono do pracy. Jak wspomniałam w poprzednim odcinku  już kilkuletnie dzieci musiały paść bydło, pilnować drobiu, a nawet pomagać w robotach polowych, np. przy zbieraniu ziemniaków. Mały, wiejski pastuszek to wdzięczny temat, o czym świadczy znakomity obraz Józefa Chełmońskiego, ale rzeczywistość  często bywała mniej barwna.     Dzieci szlacheckie powierzane były opiece preceptorów -  domowych nauczycieli.     Kapryszące lub dokazujące dzieci chłopskie,…
Czytaj dalej...

Dzieciństwo (cz. 5)

    Wielu trzeba było zabiegów i trosk, by ustrzec na wsi rosnące pociechy przed złymi ludźmi i przebiegłymi demonami, z których najgorsze były mamuny – groźne demony podmieniające dzieci.      Wiara w złe duchy czyhające na dzieci była rozpowszechniona w Polsce, na Rusi, Ukrainie, Białorusi, Słowacji i Bułgarii. Nosiły różne regionalne nazwy: bohynki,  sybiele, nocule, odmienice, sidule, babule, matrony. Kradły  dzieci ładne i zdrowe, a podrzucały brzydkie i chorowite, niedorozwinięte – żyjące krótko. Starano się zatem chronić niemowlęta na…
Czytaj dalej...

Gmina Brzozów

  • Brzozów
  • Górki
  • Grabownica Starzeńska
  • Humniska
  • Przysietnica
  • Stara Wieś
  • Turze Pole
  • Zmiennica
  •  

Gmina Domaradz

  • Domaradz 
  • Barycz
  • Golcowa

Gmina Dydnia

  • Dydnia
  • Grabówka
  • Hroszówka
  • Jabłonka
  • Jabłonica Ruska
  • Końskie
  • Krzemienna
  • Krzywe
  • Niebocko
  • Niewistka
  • Obarzym
  • Temeszów
  • Ulucz
  • Witryłów
  • Wydrna

Gmina Haczów

  • Buków
  • Haczów
  • Jabłonica Polska
  • Jasionów
  • Malinówka
  • Trześniów
  • Wzdów

Gmina Jasienica Rosielna

  • Jasienica Rosielna
  • Blizne
  • Orzechówka
  • Wola Jasienicka
  •  

Gmina Nozdrzec

  • Nozdrzec
  • Hłudno
  • Huta Poręby
  • Izdebki
  • Siedliska
  • Wara
  • Wesoła
  • Wołodź

Gmina Dynów

  • Dynów
  • Bachórz
  • Dąbrówka Starzeńska
  • Dylągówka
  • Harta
  • Laskówka
  • Łubno
  • Pawłokoma
  • Ulanica
  • Wyręby
  •  

Powiat

  • Warto zobaczyć
  • Inne zdjęcia
  • Regionalne