Ostrzeżenie
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 913.
Menu

5lat

Turniej „Gloria Victis”. Brzozów 2018

Turniej „Gloria Victis”. Brzoz…

W tegorocznej edycji...

Jabłonica Ruska. V Podkarpackie Spotkanie Lirników w Dolinie Sanu

Jabłonica Ruska. V Podkarpacki…

V Podkarpackie Spotk...

Pawełek Sowiński, 8-latek  z Humnisk, piąty na Mistrzostwach Europy Szkół w szachach klasycznych

Pawełek Sowiński, 8-latek z H…

W dniach od 29 czerw...

Międzynarodowy tydzień w Fundacji Pomocy Dzieciom im. Stanisławy Bieńczak

Międzynarodowy tydzień w Funda…

W ubiegłym tygodniu ...

Dzień i noc św. Jana w tradycji i zwyczajach francuskiej Prowansji (francuskie sobótki)

Dzień i noc św. Jana w tradycj…

Przełom czerwca i li...

Kręcenie korbą „Od dziada do wirtuoza” - ogłoszenie dziadowskie!!!

Kręcenie korbą „Od dziada do w…

11 lipca rozpoczynam...

„XVII Przegląd Kapel Ludowych”. Nozdrzec 2018

„XVII Przegląd Kapel Ludowych”…

Miło nam poinformowa...

Święto Fajki. Grabówka 2018

Święto Fajki. Grabówka 2018

Za nami już XIII Mię...

Prev Next
Dzisiaj jest: 19 Lipiec 2018    |    Imieniny obchodzą: Alfred, Wincenty, Włodzisław
NAJNOWSZE:

O Antonim Żubrydzie - rozmowa druga...

fot. ze zbiorów archiwalnych A. Pobidyńskiego fot. ze zbiorów archiwalnych A. Pobidyńskiego

    Po prawie dwu latach od pierwszego wywiadu jakiego udzielił portalowi ówczesny doktorant Wydziału Socjologiczno-Historycznego Uniwersytetu Rzeszowskiego – Adam Pobidyński, poprosiliśmy o kolejne spotkanie. Powód jest nie byle jaki bowiem ówczesny doktorant to dziś już doktor nauk humanistycznych. Napisał rozprawę doktorską „Antoni Żubryd (1918-1946). Mity i fakty”.

Brzozowiana: W roku 2010 scharakteryzował Pan postać Antoniego Żubryda – co zmieniło się od tamtego czasu i co nowego w tym temacie udało się ustalić?:

Adam Pobidyński: Istotnie w roku 2010 dość szeroko przybliżyłem postać A. Żubryda społeczeństwu powiatu brzozowskiego i nie tylko, na łamach wywiadu udzielonego portalowi „Brzozowiana” (zobacz). Jednak od tamtego czasu sporo się zmieniło. Otóż muszę z przykrością przyznać, że Antoni Żubryd został wylansowany do miana „bohatera” /w znaczeniu pozytywnym/. Jest to szokujące i niezrozumiałe szczególnie dla tych, którzy przeżyli trudny okres okupacji i lat następnych, znają rzeczywistość, a jest ona zupełnie inna. Niestety, część dzisiejszych, ludzi nazywających się „historykami”, nie znający faktów, powiela brednie i głupoty, aby samemu zaistnieć i zwrócić na siebie uwagę. Otóż  Antoni Żubryd został wciągnięty na listę „żołnierzy wyklętych” bezpodstawnie przez środowiska i jednostki skrajnie prawicowe /w tym przy znacznym udziale osób duchownych/. Jest to zjawisko niepokojące, aby z osoby słynącej z działalności przestępczej, /gdzie działalność niepodległościowa na rzecz wyzwolenia kraju spod okupacji sowieckiej przejawiała się w zabijaniu: milicjantów, UB-ków, żołnierzy LWP,  KBW, sekretarzy partyjnych, osób inaczej myślących i pragnących spokoju i pokoju/ – robić na siłę bohatera. W biały dzień brawurowo Żubryd i jego ludzie „walczyli” „o nowy ład i porządek”, zaś w nocy też „walczyli” – ale z bezbronną ludnością, grabiąc i mordując tylko dlatego, że ci nie chcieli oddać własnego mienia, że bronili zaciekle dobytku przed kradzieżą i bandytyzmem, chronili własne rodziny, że chcieli przeżyć powojenny okres zawieruchy, że często wśród tych „partyzantów” rozpoznawali „swoich” znajomych. Każdy w obronie własnego mienia stawiałby opór, każdy człowiek widząc przemoc i kradzież będzie protestował i dążył do przerwania tego procederu. Niestety – wielu przez takie postępowanie straciło swe życie. To im należy się chwała i pamięć, to o nich powinno się dzisiaj mówić, to oni są bohaterami, których może niewielu już dzisiaj pamięta. Im nie stawia się pomników, nie gloryfikuje, nie uczy o nich w szkołach. Jak zatem w takich sytuacjach można nazwać Żubryda i jego oddział – wyzwolicielami? – czy raczej przestępcami. Jeszcze żyją ludzie, którzy pamiętają mordy, m.in. te osławione i głośne, tj.: na Śliwiakowej w Falejówce /mord z zemsty/, na żydowskiej rodzinie Propperów w Sanoku /mord typowo bandycki o charakterze rabunkowym/, a także te mniej znane jak: gwałty na bezbronnych kobietach, których mężowie nie powrócili z wojny, burdy i swawole członków oddziału Żubryda, oraz sprawa, która w ostatnim czasie wyszła na jaw i jest na etapie badań. Czy tych ludzi mamy zaliczać do bohaterów? Dlaczego te fakty się przemilcza, komu na tym zależy? Żadna bowiem zbrodnia nie oczyszcza sprawcy z winy, ale  tym bardziej go piętnuje.

B.: Wspomniał Pan kiedyś, że  obraz Żubryda różnie przedstawiają media?

A.P.:  Chodziło mi o istotny szczegół, który nie każdy zauważył. Przyjrzyjmy się choćby fotografii tego „żołnierza wyklętego” /choćby z poprzedniego wywiadu/,
a stwierdzimy, że ma on na głowie czapkę /na bakier/, przechyloną w lewą stronę. To następny banał, błąd i pośpiech pseudo historyków. Otóż prawdą jest, że Żubryd nigdy nie nosił czapki przychylonej w lewą stronę lecz wyłącznie w prawą. Widać, że osoba, która umieściła to zdjęcie jest laikiem, nie znającym realiów, a do tego nawet nie porównała  fotografii z inną w dokumentach. Umieszczono więc pośpiesznie  jaki bądź „negatyw”, który kiedyś opublikowała prasa. Panowie „historycy” – poprawcie to zdjęcie, bo sami się kompromitujecie. Nie chcę wskazywać z jakiego okresu czasu jest ta fotografia, ale chyba wiecie. 

B: Ma Pan na myśli historyków, czy też jeszcze inne osoby?

A.P.: Historyków szczególnie, ale nie tylko. Ważnym zainteresowania jest fakt, że nawet mieszkańcy Brzozowa, piastujący określone funkcje, nie mający ani wiedzy historycznej, ani nic wspólnego z historią promują tę sylwetkę, nadając jej rozgłos i sławę. Panowie – przepraszam – wasza głupota sięga dna. Lepiej zajmijcie się sprawami miasta, bo jest czym. Sami się ośmieszacie, wieszając chociażby przy kościele /notabene w miejscach, gdzie powinny wisieć klepsydry/ różne artykuły, spłodzone przez chorą „inteligencję”, a miejsce to należy przecież do kościoła i nie jest zwykłym słupem ogłoszeniowym. Wspomnę o innym – moim zdaniem chorym pomyśle – gdzie w miejscu upamiętniającym zastrzelenie małżeństwa Żubrydów, na stojącym tam krzyżu ufundowanym przez syna A. Żubryda – Janusza Niemca, ktoś powiesił fotografię ks. Jerzego Popiełuszki oprawioną w ramkę. Pytam – co ma wspólnego męczennik Popiełuszko z Żubrydem? Może w takim razie powiesić by jeszcze fotografie innych, np.: siostry Faustyny, matki Teresy z Kalkuty, Maksymiliana Kolbego czy wreszcie Wałęsy /on też był ponoć „męczennikiem” w dawnym systemie i dlatego musiał przyjąć ps. „Bolek”/. Ale dość żartów. Jak widać bezmyślność
i głupota widoczna na każdym kroku, ale głupota ludzka jest niewytłumaczalna
w przeciwieństwie np. do biedy.

B.: Jak ocenia Pan coroczne rajdy „Szlakiem mjr A. Żubryda”?

A.P.: Właśnie. Od kilku lat modnymi stały się coroczne rajdy tzw. „szlakiem mjr
A. Żubryda”. M.in. na trasie przemarszu, tj. w Brzozowie organizuje im się dla tych uczestników noclegi w szkołach, wyżywienie itp. Jest to groteskowa maskarada dla małoletnich, ponieważ starsi patrzą na to jak na marne przedstawienie, a nie historyczną inscenizację. Tylko dzieci i gimnazjalna młodzież mają ubaw widząc atakujących posterunek MO w Korczynie poprzebieranych w mundury „klakierów”. Aby nadać rozgłos sprawie, obejmuje się patronatem /bez zastanowienia/ tego typu akcje i jeszcze z tego tytułu chlubi. Z ciekawości można przyjrzeć się kto w takim pochodzie uczestniczy – sama młodzież szkolna /nawet z miasta Łodzi tzw. „sympatycy A. Żubryda”/ bo obcy nie znają prawdy i łatwiej im wmówić fabułę, oraz kilku starszych, a także syn Żubryda – z rodziną i krewnymi. Jednak nie wszyscy krewni rodziny Żubryda pozytywnie patrzą na tego typu przemarsze. Notabene – Antoni Żubryd nigdy nie miał stopnia majora i jak już poprzednio wspomniałem, brak jest jakichkolwiek źródeł potwierdzających to nadanie /zresztą jak wiele innych rzeczy/. Jest to major samozwaniec.

B.: Wspominał Pan o synu Żubryda – czy gromadząc materiały do swej rozprawy rozmawiał Pan z nim?

A.P.: Tak, poznałem osobiście Pana Janusza Niemca /dawnego Janusza Krzysztofa Żubryda/ i spotykałem się z nim kilkakrotnie w Sanoku. Moim zdaniem, jest to bardzo miły, spokojny i dobry człowiek, o wesołym usposobieniu, mieszkający obecnie na Zachodzie Polski /wcześniej mieszkał w Warszawie/. Polubiłem go za otwartość i prostotę wypowiedzi. Bardzo dużo opowiadał o swym ojcu, jednak większość faktów relacjonował opierając się na wypowiedziach innych, literaturze i informacji z mediów. W tamtym powojennym czasie był przecież małym dzieckiem i niewiele zapamiętał. Kiedy wykształcił się, dorósł, należał do partii, został inżynierem i pracował na długoletnim kontrakcie w Nigerii nie interesował się losami ojca i matki. Jak sam stwierdził, dość późno – bo dopiero po pięćdziesiątce zainteresował się historią swego ojca. Z mojej obserwacji wynika, że Janusz Niemiec tak naprawdę niewiele wie o rzeczywistej działalności własnego ojca i większość wydarzeń zna
z opowieści, literatury i mediów. Przyznał, że jako dziecko przeżył bardzo dużo wydarzeń, a jego dzieciństwo było smutne, że zabrakło w nim rodzinnego ciepła, rodziców, a zwłaszcza matki, której śmierć jest tak samo zagadkowa jak jego ojca. Obecnie  chciałby dowiedzieć się, gdzie spoczywają doczesne szczątki rodziców, by móc zapalić na ich grobie symboliczną świeczkę. Zapytany – czy nosił się z zamiarem powrotu do poprzedniego nazwiska, tj. Żubryd odpowiedział, że aby uszanować trud wychowania ciotki – pozostanie przy obecnym jej nazwisku. Ciotka bowiem wykradła go z sierocińca w Sanoku i wychowała jak własnego syna. Stwierdził, że wnuki będą miały nazwisko swojego dziadka. 

B.:  Jak Pan ocena postępowanie rewizyjne przed Sądem Okręgowym w Krośnie i wyrok tego sądu z sierpnia 2002 r. O ile mi wiadomo wniosek o wszczęcie postępowania i materiały do Prokuratury w Brzozowie przesłał IPN w Rzeszowie, a dotyczył zbrodni komunistycznej przeciwko Narodowi Polskiemu – czy tak?

A.P.: Cóż – wyroku sądu nie komentuję i pozostawiam do oceny społeczeństwa. Jednak co mogę zrobić – to poddać krytyce postępowanie przygotowawcze /śledztwo/ prowadzone przez brzozowską prokuraturę i „słabe argumenty” użyte przez nią w postępowaniu jurysdykcyjnym. Materiały w tej sprawie IPN gromadził od 1990 r. tj. przez okres ośmiu lat. Przekazano je następnie do Prokuratury Rejonowej w Brzozowie w roku 1998, zaś proces w SO w Krośnie rozpoczął się w 1999 roku i trwał do sierpnia 2002 r. kiedy to umorzono postępowanie, a wniesiona apelacja przez prokuratora zakończyła się utrzymaniem w mocy krośnieńskiego wyroku. Właściwie muszę wspomnieć, że wniosek o przeprowadzenie postępowania posiadał dwa zarzuty: pierwszy dotyczył zabójstwa małżeństwa Janiny i Antoniego Żubrydów,  zaś drugi zbrodnię komunistyczną przeciwko Narodowi Polskiemu, która to nie ulega przedawnieniu. W pierwszym przypadku nastąpiło przedawnienie ścigania wobec długiego upływu czasu od dnia zdarzenia, zaś w drugim przypadku sąd nie znalazł dowodu, jakoby wyrok dokonany przez J. Vaulina na Żubrydzie był z inspiracji służb UB. Zatem ostatecznie sprawa została umorzona. Poza tym po dokonaniu wnikliwych badań stwierdzam, że jest bardzo dużo niejasności w toku samego prowadzenia postępowania przygotowawczego, oraz jurysdykcyjnego. Ośmiesza to niektóre nasze instytucje, ale  – zainteresowanych odsyłam do mojej publikacji zatytułowanej „Antoni Żubryd (1918-1946). Jeden człowiek – dwa oblicza”, która to ukaże się niebawem na rynku wydawniczym. Praca ta powstała na bazie mojej rozprawy doktorskiej.  Dodam, że zawiera ona wiele nowych, cennych i bardzo ciekawych faktów, opisów i wypowiedzi dawnych świadków wydarzeń i nigdzie dotąd nie publikowanych informacji i spostrzeżeń.

B.: Czy nadal będzie Pan badał losy A. Żubryda dążąc do ujawnienia nowych, nieznanych faktów?

A.P.:Tak,oczywiście – mam zamiar śledzić wydarzenia związane z ukazywaniem błędnych informacji o tej postaci, ponieważ coraz więcej pojawia się fałszywych informacji i nieprawdziwych „dowodów”. Z przykrością muszę stwierdzić, że coraz trudniej dzisiaj dotrzeć do materiałów źródłowych, dokumentów archiwalnych, wiarygodnych osób, instytucji mogących wnieść ważne szczegóły do sprawy. W czasie swoich wieloletnich badań napotkałem wiele istotnych uchybień, błędów proceduralnych, niezgodności faktów, czy też zwykłej niechęci ludzi do rozmowy. Nie oznacza to, młodsze pokolenie zostaje skazane na nieprawdziwy przekaz wydarzeń i subiektywną ocenę niektórych autorów publikacji. Chciałbym, aby dzisiejsza młodzież umiała czytać pomiędzy wierszami, poznawała prawdę w sposób obiektywny, nie podchodziła emocjonalnie do badanego faktu historycznego, nie oceniała dawnego systemu tylko jako zła i sama umiała dokonywać oceny tego co dobre, a co złe. Historia Polski na przełomie dziejów kryje wiele tajemnic, przemilcza niektóre prawdziwe wydarzenia, powoli odsłania niepublikowane dotąd niechlubne karty czy też przedstawia błędnie fakty, emocje rządzących  i niewybaczalne ich decyzje. 

    Na koniec pragnę zachęcić wszystkich do spisywania rodzinnych wspomnień, wydarzeń, pamiętników, zbierania fotografii, gromadzenia wszystkiego, co ma związek z dawną kulturą, sztuką, a przede wszystkim z polskością, aby inni za jakiś czas korzystali z tych źródeł, i aby posiadali rzeczywisty obraz wydarzeń danego regionu. Źle się obecnie dzieje, ponieważ naszą historię „piszą” historycy z innych państw – skrzętnie usuwając „niewygodne” fakty /przykład: polskie tłumaczenie angielskiego wydania historii, zatytułowane: Wielka Historia Świata – wyd. Oxford /publikacja kilkudziesięciotomowa/.

B.: Dziękuję za rozmowę, w Nowym Roku życzę wielu osiągnięć naukowych. Liczymy bardzo na kolejne spotkanie, może znów za rok? 

A.P. Jeśli ukażą się nowe fakty, jeśli w wyniku moich poszukiwań okaże się, że znajdą się nowe dokumenty, nowe treści - chętnie podzielę się nimi z czytelnikami portalu. Dziękuję za życzenia, portalowi życzę wielu nowych i wiernych czytelników.

Ostatnio zmienianypiątek, 28 luty 2014 21:44
Powrót na górę

Gmina Brzozów

  • Brzozów
  • Górki
  • Grabownica Starzeńska
  • Humniska
  • Przysietnica
  • Stara Wieś
  • Turze Pole
  • Zmiennica
  •  

Gmina Domaradz

  • Domaradz 
  • Barycz
  • Golcowa

Gmina Dydnia

  • Dydnia
  • Grabówka
  • Hroszówka
  • Jabłonka
  • Jabłonica Ruska
  • Końskie
  • Krzemienna
  • Krzywe
  • Niebocko
  • Niewistka
  • Obarzym
  • Temeszów
  • Ulucz
  • Witryłów
  • Wydrna

Gmina Haczów

  • Buków
  • Haczów
  • Jabłonica Polska
  • Jasionów
  • Malinówka
  • Trześniów
  • Wzdów

Gmina Jasienica Rosielna

  • Jasienica Rosielna
  • Blizne
  • Orzechówka
  • Wola Jasienicka
  •  

Gmina Nozdrzec

  • Nozdrzec
  • Hłudno
  • Huta Poręby
  • Izdebki
  • Siedliska
  • Wara
  • Wesoła
  • Wołodź

Gmina Dynów

  • Dynów
  • Bachórz
  • Dąbrówka Starzeńska
  • Dylągówka
  • Harta
  • Laskówka
  • Łubno
  • Pawłokoma
  • Ulanica
  • Wyręby
  •  

Powiat

  • Warto zobaczyć
  • Inne zdjęcia
  • Regionalne