Menu
Dzisiaj jest: 12 Czerwiec 2026    |    Imieniny obchodzą: Janina, Jan, Onufry
Admin

Admin

URL strony: http://www.brzozowiana.pl

O duchach przy gołąbkach...

- Gdzie ty z tym stołkiem do kuchni się pchasz ? - Mama rzuciła srogie spojrzenie na mnie.

- Do Ciebie... ja też chcę wyjmować liście...

- No dzie?  Kip, parnota ... jeszcze się poparzysz...  Ja się kiedyś oparzyłam jak wkładałam kapustę do gotującej wody w blaszaku. Główka była duża i nie chciała się  zmieścić to ją rękami pchnęłam, że aż woda się wychlapala na mnie... - mama wyciągała kapuściany liść po liściu z gara i układała na stertkę w blaszanej misce...

W kuchni było gorąco od pieca. Na kuchni oprócz kapusty gotował się ryż i smażyła cebula..

- Obierz z łupy kiełbasę do gołabków... - mama opędzała się odemnie z każdej strony...

- Ja chce widzieć,  ja chce gotować... uprzykrzałam się uparcie.

- będziesz starsza to ci mama pozwoli, choć tu , to będziemy robić co innego. Będziesz później se zawijać gołąbki- babcia  zawsze miała na mnie sposób.

- Babciuuu, a opowiesz mi o duchach? -  zapytałam prosząco...

- Jutro wszystkich świętych to będziemy mówić pacierz za duszami... Wieczne odpoczywanie... No teraz Ty.- babcia nie odpuściła okazji żeby powtórzyć ze mną pacierze...

- A teraz coś o duchach... - dopominalam się. Mama w tym czasie skończyła sparzać kapuściane liście.  Teraz szykowała garnek w którym będą się piekły gołąbki. Na dno położyła dwie szczypki drewna i liście kapusty żeby nic nie przywarło.

- Dobrze żeś kiełbasę dostała w sklepie. Teraz to sztuka żeby coś kupić. Pinądze są a nic nima - babcia komentowała sytuację...

 -  ta jeszcze kartkę na kiełbasę trza było załatwić bo te 80 deka na Ale  co to jest,  chyba tylko powąchać  - mama dodała.

- Taki dobrobyt mamy... - tato się wtrącił w dyskusję - Tyle bydła, świń co się chowa a nic nima...puste sklepy. Żebym jeno talon na  traktor dostał, bo ciężko koniem te hektary obrobić.  Traktor to majątek, może w prezydium mi przydzielom. Naczelnik niby obiecoł...- tato się rozmarzył...

- Baju, baju, będziesz w raju... Babcia ucięła krótko taty  dewagacje. Dadzom ci, dadzom... Ty podpadnięty władzy za Solidarność... niewygodny... owsianym gazem będziesz w polu robił - babcia dodała z przekąsem.

- Babciu o duchach miałaś opowiadać- dopominalam się...

- Mamo, a Ty pamiętasz jak mnie wyprawiłaś na Pietrowkę po borownik na groby? - mama dopytywała babcie...

- Pamiemntom... miałaś ze 13 lat ... Jak wpadłaś do domu to jakbyś ducha zobaczyła...

- Bo zobaczyłam...  był koniec października, krotki dzień... po szkole poszłam z Zośka Zarzyki  na Pietrowkę bo tylko tam rosły borówki...

- a co to ten borownik? - dopytywałam. - - Suche gałązki borówki farbowało się  srebrzanką i była ozdoba na groby- wyjaśniła babcia.

- nie było chryzantemy? - dziwiłam się.

- Ta może i była, ale to bez korzeni długo nie postało - mama skwitowała, jednocześnie mieszała ugotowany ryż z usmażoną na cebulce pokrojoną w kostkę kiełbaską.

- I co było na Pietrówce?  -  dopytywałam...

- był ciepły dzień, słoneczko świeciło... poszłyśmy we dwie żeby było raźniej... mówili starsi że tam się nie chodzi bo tam straszy... ale nam się tak zachciało i my poszły... ani wiaterku, ani chmurki...I taka cisza... w polu pusto... żywej duszy... I tak idziemy i śpiewamy, a echo z Maćkowa odpowiadało... minęłyśmy te dwie duże trześnie, palmy i  weszłyśmy w potok na Pietrowce... pozbieraliśmy borówki i zanim my się obejrzały zaczęło robić się ciemno... I nagle jak się nie zerwie wiatr... jak zaczęło rzucać liśćmi,  konarami, wyć, zawodzić... tak my się przeraziły że rzuciłyśmy te pozbierane borówki i dyla... A gdzie tu dom... tak my gnały na oślep, że konary nas podrapały po twarzy, fartuszki my pozdzieraly, a chustki gdyby nie zawiązane pod brodą były, to by nam spadły. Dopiero pod Hadukową lipą my stanęły ... jedna i druga wyglądała strasznie... chustka zdarta na plecach, całe w dziadach i zdrapane... Tak my nic nie przyniosły i jeszcze przestraszone... jedna na drugą popozierała i tak my się rozeszły każda w swoją stronę. Po temu już nigdy tam nie poszłam...

- I co to tam tak wyło? Co tam było?  - pytałam zaciekawiona karmiąc kota skórkami z kiełbasy.

- A kto to wie... Z dawien dawna mówili,  że na Pietrowce straszy... lepiej tam nie łazić ... - babcia skwitowała. Mama zwijała gołąbki i układała w niebieskim, starym garnku bez ucha... To była taka brytfanka 1,0... prototyp. Gołąbki spoczywały pod pierzynką z liści kapuścianych, co by się od góry nie przypaliły i tak zabezpieczone trafiały w czeluści bradrury... tam po kilku godzinach klekotania wypiekli się smakowicie... A razem z przyrumienionym masełkiem smakowały wybornie...

Kapusta, ryż, kiełbaska, cebula, masło... niby nic nadzwyczajnego ,  a jednak ... mniam... i do tego okraszone opowieściami o duchach...

A na Krzywiecką Pietrówkę jeszcze wrócimy po dreszczyk emocji i gęsią skórkę...

Alicja

Kiermasz wypieków brzozowskiego ZSE

     31 października w Zespole Szkół Ekonomicznych odbył się kiermasz wypieków. Wydarzenie to zorganizowała klasa 3B oraz wielu chętnych uczniów z innych oddziałów. Sprzedawaliśmy różne babeczki, ciastka, placki, upieczone własnoręcznie przez naszą młodzież.

Celem kiermaszu było wsparcie naszego absolwenta Daniela.

Inicjatywa cieszyła się dużym zainteresowaniem. Odwiedziło nas wielu wspaniałych ludzi. Byli to między innymi nauczyciele i uczniowie z naszych zaprzyjaźnionych szkół, I Liceum Ogólnokształcącego oraz Zespołu Szkół Budowlanych w Brzozowie.

Wszystkim Wam dziękujemy za otwarte serca.  Cały dochód ze sprzedaży trafi do naszego kolegi.

Organizatorzy

„Kalina” nagrodzona

25.10.2023 r. Marszałek Województwa Podkarpackiego wręczył nagrody dla szczególnie uzdolnionej młodzieży z Podkarpacia w ramach XVI edycji programu wspierania młodzieży uzdolnionej „Nie zagubić talentu”. W ramach Programu, finansowanego w całości z budżetu Województwa Podkarpackiego, przyznawane są uczniom podkarpackich szkół stypendia za wybitne osiągnięcia naukowe, za wybitne osiągnięcia artystyczne oraz nagrody pieniężne.

Tegorocznych stypendystów programu było 125. Stypendia przyznano za osiągnięcia naukowe oraz artystyczne. Nagrody pieniężne trafiły do 116 uczniów oraz 11 zespołów, które funkcjonują przy szkołach w naszym regionie.

      Wśród tegorocznych nagrodzonych znaleźli się uczniowie Zespołu Szkól w Niebocku. Zarząd Województwa Podkarpackiego w uznaniu za wybitne osiągnięcia artystyczne przyznał Młodzieżowemu Zespołowi Pieśni i Tańca “Kalina” nagrodę pieniężną. Nagroda ta jest dowodem, że nasz zespół jest doceniany nie tylko w obrębie gminy, czy powiatu, ale również wśród szerszego grona odbiorców. Gala wręczenia stypendiów i nagród odbyła się w sali Filharmonii Podkarpackiej im. Artura Malawskiego w Rzeszowie. Gośćmi wydarzenia, obok marszałka Władysława Ortyla byli także: wicemarszałek województwa Piotr Pilch oraz członek zarządu Anna Huk i wicewojewoda podkarpacki Radosław Wiatr. Sejmik województwa reprezentowali wiceprzewodniczący Jerzy Cypryś oraz radna Monika Brewczak. Gościem gali była także podkarpacki kurator oświaty Małgorzata Rauch.

Program “Nie zagubić talentu” to doskonała inicjatywa, która wspiera rozwijanie talentów młodych ludzi i pomaga im osiągnąć sukces w wielu dziedzinach.

Nagroda, którą otrzymaliśmy w ramach programu “Nie zagubić talentu” to dla nas ogromne wyróżnienie i zaszczyt. Jesteśmy częścią tego programu, który wspiera utalentowaną młodzież i artystów w naszym regionie.

Otrzymane pieniądze pozwolą zespołowi na dalszy rozwój i kontynuację swojej działalności artystycznej, rozwijanie naszych pasji i misji kultywowania tradycji folkloru.

Chcielibyśmy serdecznie podziękować Samorządowi Województwa Podkarpackiego za to wyróżnienie oraz za docenienie naszych wysiłków i talentu. Jest to dla nas ogromna motywacja do dalszej pracy i dążenia do jeszcze większych osiągnięć. Dziękujemy także wszystkim naszym fanom, rodzinom oraz wszystkim osobom, które nas wspierają. Bez Waszego wsparcia nasze osiągnięcia nie byłyby możliwe.

Jesteśmy głęboko wdzięczni za tę nagrodę i zapewniamy, że będziemy kontynuować naszą działalność z jeszcze większym zaangażowaniem i determinacją.  wyrazami szacunku – członkowie i opiekunowie Zespołu Kalina

materiał nadesłany

LO Brzozów. W Bieszczadzie jesienią

      Jesień w Bieszczadach nie tylko mieni się kolorami brązów i złota, ale jest również idealnym czasem na wyjazd integracyjny. Taką opcję wspólnego spędzenia czasu wybrali uczniowie z klasy 1E, która wraz z wychowawczynią Anną Cyparską oraz opiekunami Tomaszem Dobrowolskim i Arkadiuszem Dudkiem w Bieszczadach spędzili trzy wypełnione atrakcjami dni. Młodzież poznała uroki bieszczadzkiej przyrody, m.in. podziwiając Dolinę Baligrodu, spacerując Doliną Rabskiego Potoku, zwiedzając Rezerwat Gołoborze oraz podziwiając świat z Góry Sobień. Ale to nie wszystko - Bieszczady to również zabytki kultury, takie jak ruiny Klasztoru Karmelitów Bosych,  wieża widokowa w Zagórzu oraz muzea, np. Muzeum Przyrodniczo-Łowieckie Knieja", które również stały się celem wyprawy. Przysłowiową kropką nad „i” była integracja przy ognisku oraz dyskoteka w ulubionych młodzieżowych rytmach. Było wesoło, intensywnie i różnorodnie czekamy na kolejne wyprawy. Uczestnicy

Gmina Brzozów

  • Brzozów
  • Górki
  • Grabownica Starzeńska
  • Humniska
  • Przysietnica
  • Stara Wieś
  • Turze Pole
  • Zmiennica
  •  

Gmina Domaradz

  • Domaradz 
  • Barycz
  • Golcowa

Gmina Dydnia

  • Dydnia
  • Grabówka
  • Hroszówka
  • Jabłonka
  • Jabłonica Ruska
  • Końskie
  • Krzemienna
  • Krzywe
  • Niebocko
  • Niewistka
  • Obarzym
  • Temeszów
  • Ulucz
  • Witryłów
  • Wydrna

Gmina Haczów

  • Buków
  • Haczów
  • Jabłonica Polska
  • Jasionów
  • Malinówka
  • Trześniów
  • Wzdów

Gmina Jasienica Rosielna

  • Jasienica Rosielna
  • Blizne
  • Orzechówka
  • Wola Jasienicka
  •  

Gmina Nozdrzec

  • Nozdrzec
  • Hłudno
  • Huta Poręby
  • Izdebki
  • Siedliska
  • Wara
  • Wesoła
  • Wołodź

Gmina Dynów

  • Dynów
  • Bachórz
  • Dąbrówka Starzeńska
  • Dylągówka
  • Harta
  • Laskówka
  • Łubno
  • Pawłokoma
  • Ulanica
  • Wyręby
  •  

Powiat

  • Warto zobaczyć
  • Inne zdjęcia
  • Regionalne