Menu
Dzisiaj jest: 23 Sierpień 2019    |    Imieniny obchodzą: Róża, Apolinary, Filip
NAJNOWSZE:

baner3

plus brzozow
reklama
reklama
Admin

Admin

URL strony: http://www.brzozowiana.pl

Paweł Sowiński na szachowych Mistrzostwach Świata Juniorów w Chinach. Dzień po dniu...

      Dzień po dniu… Pawła, wszystko co  uda nam się zdobyć zechcemy czytelnikom dostarczyć. Wiemy od pana Łukasza Sowińskiego, że mają tam w Weifang problemy z Internetem. Korzystając z dostępu do strony internetowej z wynikami poszczególnych zawodników na mistrzostwach świata, zechcemy codziennie informować o kolejnych grach Pawełka. Udostępnimy także zdjęcia jakie uda nam się uzyskać. Bądźcie z nami…

I runda - wygrana z Lin Chuming reprezentantem Honkongu,

II runda – wygrana z Chinką Lu Miaoyi, to tylko reprezentantka tego kraju ale i Mistrzyni Świata do lat 10 oraz mistrzyni Chin do lat 12, która gra w grupie chłopców jako jedyna w turnieju. Jednak to dopiero początek zmagań i trzeba się zabrać do pracy gdyż zostało jeszcze 9 rund a rywale bardo mocni i o rok starsi.

III runda z  Edgarem Mamedov z Kazachstanu -

Dzień otwarty w nowym Przedszkolu Samorządowym w Domaradzu

      22 sierpnia był dniem otwartym w nowym Przedszkolu Samorządowym w Domaradzu. Prace zakończono dosłownie kilka dni temu. Choć nie było jeszcze uroczystego przecięcia wstęgi, co nastąpi w czasie inauguracji nowego roku szkolnego. Przyszłe  przedszkolaki już od godziny dziewiątej zapoznawały się z salami, miejscem ich zabaw ale i nauki. Czekały tam na nich między innymi nowiutkie zabawki. Jeszcze po południu spotkaliśmy tam  maluchy i ich mamy. Sale wyposażone są także w sprzęt do nauki.  Mamy młodą ale doświadczoną kadrę mówi kierująca placówką dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego Lucyna Cichocka-Gosztyła, to panie wychowawczynie  Anna Ząbek, Sabina Hus i Joanna Bryś.

Do przygotowywania posiłków przygotowano nową kuchnię z pełnym wyposażeniem. Gotowe jest całe zaplecze łącznie z łazienkami i szatniami.

Sale są przyjazne dzieciom nie tylko przez nowe wyposażenia,  także dzięki znajdującym się na ścianach namalowanym kolorowym scenkom z bajek, o co postarał się zaprzyjaźniony ze szkołą Kazimierz Barański z Brzozowa. Jego prace znajdują się także w innych szkolnych salach, dodaje Pani dyrektor.

Wesoło i kolorowo jest także na placu zabaw prze budynkiem.  (inf. wł.)

Paweł Sowiński w reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata Juniorów w Szachach

      Paweł kilka dni temu był jeszcze na Mistrzostwach Europy Juniorów w Bratysławie na Słowacji. Zajął tam 53 miejsce (w grupie 10-latków), drużynowo Polska zajęła trzecie miejsce dzięki dwu złotym medalom wywalczonym przez Alicję Śliwicką i Patrycję Waszczuk. Nikt z chłopców nie zajął miejsca medalowego choć w pierwszej dziesiątce zawodników mistrzostw w kategoriach wiekowych 16-18 lat było kilku. Paweł w swojej grupie wiekowej miał trzeci wynik zawodników z Polski, pozostawił za sobą kolegów z renomowanych klubów szachowych, którzy zajęli 54, 96, 117 i 121 miejsce.

Paweł już jest w Chinach w miejscowości Weifang, gdzie w dniach 20 sierpnia – 2 września odbywają się Szachowe Mistrzostwa  Świata Juniorów w kategoriach wiekowych 8-10-12 lat. Do Chin wyleciała czwórka polskich młodych szachistów (z opiekunami): Emilia Szopa, Zuzanna Gaszka, Paweł Sowiński i Jakub Seemann; kierownikiem  grupy jest Marcin Krzyżanowski.

Na stronie Polskiego Związku Szachowego czytamy: …Polski Związek Szachowy nie organizuje grupowego transportu na Mistrzostwa (zapewnia transport zawodnikom z pełnym finansowaniem udziału wg osobnych ustaleń). Przy zgłoszeniu należy podać numery i godziny lotów lub relacje i godziny przyjazdu i wyjazdu koleją. Organizator zapewnia bezpłatny transfer w dniach przyjazdu i wyjazdu z lotnisk Weifang oraz Qingdao, a także z dworca kolejowego Weifang. Informujemy, że część uczestników podróżować będzie do Chin przez Frankfurt, powrót przez Pekin do Monachium: Wylot 19 sierpnia z Frankfurtu do Qingdao, (LH 786, wylot o 18.20) Powrót z przesiadką w Pekinie (wylot z Qingdao o 07.55) przylot do Monachium 02 września g. 16.45, (LH723)… Przykładowe wyliczenie kosztów wyjazdu (bez transportu) dla zawodnika z os. towarzyszącą, hotel 4*: Opłata startowa 140 Euro, Opłaty organizacyjne 200 Euro, Noclegi 1794 Euro (1404 Euro w pokoju z łóżkiem “małżeńskim”), Opłaty PZSzach – 92 Euro (lub 400 zł), Razem: 2226 (1836) Euro. Do powyższych opłat należy przewidywać dodatkowe koszty: opłata wizowa, depozyt w hotelu (200 Euro/os.) w gotówce lub w postaci blokady na karcie kredytowej.

Od Redakcji.  Jak widać PZSzach odwalił kawał „porządnej” roboty, teraz już tylko czekać na wymierne wyniki zawodników…

Trzymajmy kciuki za naszego szachistę Pawełka Sowińskiego mieszkającego w podbrzozowskich Humniskach. Wielki szacunek i uznanie dla wszystkich, dzięki którym ten wyjazd a w zasadzie wyprawa stała się możliwa.(inf. wł.)

Z ostatniej chwili: Pawełek wygrał pierwszy mecz z Lin Chuming reprezentantem Honkongu, w drugim rozdaniu spotka się z Chińczykiem Lu Miaoyi

fot w galerii ze zbiorów rodzinnych Łukasza Sowińskiego

Dynów - finał „Lata w teatrze”. Spacer z mapą dzieciństwa

Jest to kontynuacja https://brzozowiana.pl/dynow/item/4899-mapa-dziecinstwa-dynowa-2019-w-najblizszy-weekend-final.html

W sobotę 17 sierpnia o godz. 16.00 odbył się pierwszy spacer z „Mapą Dzieciństwa”. Uczestnicy spaceru poznali następujące historie opisane na Mapie.

  1. Potańcówki

Dawniej nad Sanem od strony Bartkówki odbywały się zabawy taneczne na drewnianych podestach. „My, dzieciaki, z mostu, bo tam był najlepszy widok, w dużym tłumie gapiów, przyglądaliśmy się im z ogromną ciekawością”.

  1. Krypa

„Pan Marynowski za drobną opłatą (50 gr – 1 zł) przewoził nas łódką przez San. Wystarczyło go tylko zawołać. Zdarzało się, że okoliczne łobuziaki wołały »Panie Marynowski!«, a kiedy przypływał z drugiego brzegu, chowały się w krzaki”.

  1. Zabawy w Sanie

Dawniej woda w Sanie była na tyle czysta, że można było ją pić. Mieszkały w niej raki, które łowiono. Pływano również na dętkach, które miały wystające wentyle, drapiące brzuchy i boki dzieciaków. Budowano też zapory z kamieni, puszczano kaczki. Kiedy San zamarzał, ślizgano się po nim. Teraz dziewczyny mają tu swój kamień spa.

  1. Wywrotka na kajaku

„Kiedyś z tatą płynęliśmy kajakiem, w pewnym miejscu było tak płytko, że się przewrócił i skąpaliśmy się w Sanie”.

  1. Ognisko

Już od dawna nad Sanem przy lasku akacjowym pali się ogniska. Dawniej pieczono na kijach strąki bobu, kukurydzę, buraki cukrowe, rzepę, jabłka i ziemniaki.

  1. Latawce

„Na polach i łąkach puszczaliśmy własnoręcznie zrobione latawce. Trzeba było tylko dużo pustej przestrzeni i wiatru”.

  1. Skup ziół

„Jako dzieci zbieraliśmy zioła, głównie białą pokrzywę i sprzedawaliśmy je w skupie ziół. Za zarobione 2,40 zł kupowaliśmy lody u Szajnika”. Zbierało się też ślimaki winniczki na sprzedaż do Francji.

  1. Wypasanie krów

„Jako dziecko codziennie wypasałem krowy. Był to darowany mi czas na czytanie książek, kąpiele w Sanie i naukę gry na gitarze. Dzięki temu dziś mam kapelę Tońko”.

  1. Prace w polu

Od zawsze dzieci pomagają przy zbieraniu ziemniaków. Dzielą się na dwie grupy: te, które to uwielbiają, i te, które tego nie znoszą. Biorą też udział w koszeniu żyta i pszenicy.

  1. Jabłonka pradziadka

„Moim ulubionym miejscem jest jabłonka u pradziadka. Mogę na niej siedzieć godzinami”.

  1. Kino

Mieszkańcy z rozrzewnieniem wspominają niedzielne poranki w kinie, kiedy można było obejrzeć nawet 5, 6 bajek pod rząd. Teraz kina już nie ma, ale dzieciaki o nim marzą.

  1. Lody u Szajnika

Kiedyś zimą San zamarzał. Wyrąbywało się wtedy wielki kawał lodu, który zagrzebany w trocinach wytrzymywał do lata. Dzięki temu pan Szajnik mógł robić swoje lody. Miał lody śmietankowe, czekoladowe i truskawkowe. Kiedy skończyła się jedna porcja, trzeba było czekać 2 godziny, aż żona pana Szajnika ukręci ręcznie kolejną. Nigdy nie wiadomo było, jaki będzie nowy smak.

  1. Zabawy w fontannie

Dawniej na fontannie były dwa kamienne misie. Dzieci chętnie się na nie wdrapywały. Wyławiało się też pieniążki z wody.

  1. Na blokach

Na blokach mnóstwo jest zabaw: „Chowamy się w piwnicach, bawimy na trzepaku, organizujemy wyścigi ślimaków, zjeżdżamy z górki np. na choince” (dawniej zjeżdżano na papierowych tornistrach na tzw. potocznej górce). A tam, gdzie okna bloków są naprzeciwko siebie, dziewczyny komunikowały się pisanymi do siebie kartkami „Hej, wyjdziesz na pole?”. „Zaraz, tylko zjem obiad…”.

  1. Drzewo przy kościele

„Któregoś dnia podczas mszy była burza. Piorun uderzył w ogromne drzewo stojące przed kościołem, drzewo spadło z hukiem na ogrodzenie obok i je zniszczyło. To było straszne!”.

  1. Stare liceum

„Tam jest taki obraz na ścianie, kiedyś podeszłyśmy do okna i wydawało się nam, że się poruszał. Strasznie się przestraszyłyśmy i uciekłyśmy”.

  1. Wieczna budowa

Podobno dwóch braci budowało tu dom i restaurację, ale się poróżniło. „Ta budowa jest tutaj od zawsze, pamiętają ją jeszcze nasze mamy…”.

  1. Park rozrywki

„Tam nasze mamy jeździły na hulajnogach po alejkach”. „Była tam zielona budka, w której można było wypożyczyć rowery, hulajnogi, a nawet piłki. Sadziliśmy tam drzewka, bratki…”. Teraz to miejsce jest ogrodzone, bo jest to cmentarz żydowski.

  1. Stacja kolejki

„Były kiedyś napaści na kolejkę, tata mi opowiadał”. Przez lata odbywały się tutaj spektakle plenerowe, reżyserowane przez Madzię Miklasz. Grali w nich mieszkańcy Dynowa, dorośli i dzieci, a także artyści z całej Polski, muzycy, aktorzy, tancerze. Przez miesiąc stacja zamieniała się w kolorowe miejsce, na której my, dzieciaki siedzieliśmy od rana do wieczora.

  1. Trzecia kapliczka

„Kiedyś tam poszłam i wydawało mi się, że widzę małą dziewczynkę. Ale zniknęła. I że zza drzewa widać było czyjeś włosy. Tam jest tak strasznie. Są tam figurki aniołków na pamiątkę utopionych dzieci…”.

  1. Niewybuchy

Dawniej, po wojnie znajdywano dużo niewybuchów w parku, na polach. Kiedy wybuchł skład amunicji w dworku, odłamki rozrzuciło po polach. Saperzy brali takie niewypały i detonowali nad Sanem. Ogradzali teren taśmą, ale dzieciaki podczołgiwały się przez kukurydzę, żeby zobaczyć wybuch.

  1. Ławka znajomości

„To nasza ulubiona ławka w parku. Z koleżanką siadałyśmy na tej ławce i zapoznawałyśmy się z przechodzącymi osobami w naszym wieku. Poznałyśmy w ten sposób mnóstwo chłopaków i kilka dziewczyn”.

  1. Kot Grzymysława

„Koleżanka znalazła kiedyś małego kotka przy szkole. Grzymysław, a właściwie Grzymysława, bo to ona, stała się naszą szkolną maskotką.”

  1. Kolęda

„Dawniej chodziliśmy z kolędą »po szczodrakach«, był żołnierz, Herod, Żyd, diabeł, dziad i śmierć. Odgrywaliśmy całe spektakle, z muzyką”. „Ja też chodzę z koleżankami, bierzemy szopkę i gwiazdę ze świeczką i śpiewamy kolędy”.

  1. MOK

„Pieter Sowa tak pięknie grał na skrzypcach, że mówiono, że duszę diabłu sprzedał. U nas z pokolenia na pokolenie grają, a sami samoucy, kapela jest rodzinna. Oprócz skrzypiec, cymbały i trzystrunowe basy”. W MOK-u próby mają różne kapele i grupy muzyczne z okolicy.

  1. Plantacja mopów

Na placu za kościołem, na trzepaku, raz na jakiś czas, możemy natrafić na plantację mopów! „Zepsute mopy z całego miasta, trafiają do tego miejsca, jeśli są grzeczne i chodzą do kościoła codziennie, przez trzy miesiące, to wtedy się naprawiają i mogą wrócić do swoich domów. Jeżeli jednak jakiś mop w ciągu tych trzech miesięcy będzie niegrzeczny w kościele, to trafia do piwnicy, a potem znowu może odbyć trzymiesięczną pokutę”.

  1. Ściana mrówek

Zbierając materiały do mapy, na własnej skórze odkryliśmy ścianę mrówek. Uważajcie!

  1. Stadnina jednorożców

Chcemy w Dynowie stadniny jednorożców!

  1. Schronisko dla zwierząt

„Brakuje w Dynowie schroniska dla zwierząt. Np. jest tu taki owczarek niemiecki, który po śmierci swojego pana przychodzi do niego na grób i siedzi na cmentarzu”.

  1. Dynów Hall

Naszym marzeniem jest galeria handlowa w Dynowie. Duża. Z ogromną liczbą różnych sklepów, tak, żebyśmy nie musieli jeździć na zakupy do Rzeszowa. Chcielibyśmy, żeby galeria stanęła w samym środku rynku. Fontanna byłaby jej centralną częścią i znajdowałaby się w środku galerii. Oprócz tego zaplanowaliśmy tam nasze kolejne marzenia, czyli: basen, a dokładnie aquapark z najdłuższą zjeżdżalnią w Europie, kino 3D, papugarnię i cukiernię „u Wojtka” z mnóstwem ciast, ciasteczek, lodami i kawą.

  1. Droga na Bachórz

„Tata opowiadał mi, że razem ze swoim rodzeństwem chodził torami do Dynowa”.

Realizatorzy projektu

 Aut. zdjęć: Aleksandra Rózga

Gmina Brzozów

  • Brzozów
  • Górki
  • Grabownica Starzeńska
  • Humniska
  • Przysietnica
  • Stara Wieś
  • Turze Pole
  • Zmiennica
  •  

Gmina Domaradz

  • Domaradz 
  • Barycz
  • Golcowa

Gmina Dydnia

  • Dydnia
  • Grabówka
  • Hroszówka
  • Jabłonka
  • Jabłonica Ruska
  • Końskie
  • Krzemienna
  • Krzywe
  • Niebocko
  • Niewistka
  • Obarzym
  • Temeszów
  • Ulucz
  • Witryłów
  • Wydrna

Gmina Haczów

  • Buków
  • Haczów
  • Jabłonica Polska
  • Jasionów
  • Malinówka
  • Trześniów
  • Wzdów

Gmina Jasienica Rosielna

  • Jasienica Rosielna
  • Blizne
  • Orzechówka
  • Wola Jasienicka
  •  

Gmina Nozdrzec

  • Nozdrzec
  • Hłudno
  • Huta Poręby
  • Izdebki
  • Siedliska
  • Wara
  • Wesoła
  • Wołodź

Gmina Dynów

  • Dynów
  • Bachórz
  • Dąbrówka Starzeńska
  • Dylągówka
  • Harta
  • Laskówka
  • Łubno
  • Pawłokoma
  • Ulanica
  • Wyręby
  •  

Powiat

  • Warto zobaczyć
  • Inne zdjęcia
  • Regionalne