Menu
Święty Czas - przedstawienie muzyczne w Brzozowskim Domu Kultury

Święty Czas - przedstawienie m…

Zapraszamy na relacj...

„Dając dobro drugiemu, czynisz je sobie samemu”

„Dając dobro drugiemu, czynisz…

Misterium Bożonarodz...

Sierż. szt. Agnieszka Drozd z KPP Brzozów - nominowana do tytułu „Osobowość roku 2018”

Sierż. szt. Agnieszka Drozd z …

Dzielnicowa z Komend...

Wystawa fotografii z przeszłości Haczowa i Haczowian

Wystawa fotografii z przeszłoś…

Jeszcze dwa tygodnie...

Unikając zderzenia audi wjechało w pryzmę śniegu, pasażerka w szpitalu

Unikając zderzenia audi wjecha…

Nieustąpienie pierws...

Strażacy ratują życie…

Strażacy ratują życie…

12 stycznia ok. god...

Marta Podulka gwiazdą Koncertu Noworocznego w Brzozowie

Marta Podulka gwiazdą Koncertu…

Brzozowska publiczno...

Pawełek Sowiński „Szkolnym Indywidualnym (szachowym) Mistrzem Polski

Pawełek Sowiński „Szkolnym Ind…

Paweł Sowiński uczeń...

„Wesołą nowinę”...

„Wesołą nowinę”...

Szkoła Podstawowa Nr...

Prev Next
Dzisiaj jest: 21 Styczeń 2019    |    Imieniny obchodzą: Agnieszka, Inez, Jarosław
NAJNOWSZE:

Szopka jest znakiem czasu

szopka z Witryłowa z konkursu szopek GOK Dydnia 2014 r. szopka z Witryłowa z konkursu szopek GOK Dydnia 2014 r.

                                   Szopka jest znakiem czasu

        Szopka betlejemska tak  zrosła się z rodzimą tradycją, że wręcz się nam wydaje, iż jest zwyczajem wyłącznie polskim. A tymczasem dotarła do Polski ponad siedem wieków temu z Italii wraz z zakonem franciszkanów.

         Wszystko zaczęło się w 1223 roku w skalnej grocie w Greccio. Późniejszy św. Franciszek z Asyżu, człowiek niezwykle pomysłowy, zainscenizował żywy obraz Bożego Narodzenia. Spodobało się to miejscowej ludności i dlatego franciszkanie zwyczaj ten zaczęli przenosić w świat. Przedstawienie to, odgrywane później w licznych kościołach i klasztorach franciszkańskich szybko rozprzestrzeniło się po całej Europie i w XIII wieku zwyczaj ten dotarł do Polski.

         Za  najsłynniejszy pierwowzór szopki uważają historycy dzieło  Arnoldo die Combi z 1272 roku zachowane częściowo w rzymskiej bazylice Santa Maria Maggiore. Wiele przeczytać można o szkole neapolitańskiej szopek. Szkole fantazji wielkich rzeźbiarzy, którzy w starannie dobranych scenach przedstawiali nie tylko Świętą Rodzinę, ale również codzienne życie ludzi swoich czasów.

         Jednym z takich dzieł jest przechowywana w Muzeum Świętego Marcina w Neapolu szopka, w której jest 171 pasterzy, 108 zwierząt i 100 innych przedmiotów.

         W Polsce początkowo ustawiano w kościołach nieruchome figury przedstawiające sceny Bożego Narodzenia. Z czasem w misteria bożonarodzeniowe wprowadzano coraz więcej osób i tematów świeckich. Zyskały wręcz narodowy charakter i nazywano je jasełkami na pamiątkę tego, że Chrystus złożony był „ in praescepio”, co po polsku znaczy w żłobie. „Jasła zaś są to zagrody pod żłobem – gdzie słomę na podściel pod konie kładą. Słowem jasła, jasełka określa się też karmniki dla bydła, w które kładzie się słomę. Ten, co wymyślił jasełka zrozumiał, że jasła i żłób – znaczą to samo – co po łacinie „in praescepio”pisał ks. Jędrzej Kitowicz w „Opisie obyczajów”.

        Początkowo jasełka były statyczne i przypominały współczesne nam szopki kościelne. Przede wszystkim rzeźbiono w drewnie figurki przedstawiające Dzieciątko, Matkę Boską i św. Józefa oraz pastuszków, owce i resztę żywego inwentarza. Nad szopka obowiązkowo widniał napis „Gloria in excelsis Deo”, unosili się aniołowie i świeciła gwiazda betlejemska z olbrzymim warkoczem.

        Od święta Trzech Króli do stojących w szopce figurek dołączyli trzej wschodni władcy:  Kacper, Melchior i Baltazar, niosący w darze mirrę, kadzidło i złoto.

        Najstarsze drewniane figurki jasełkowe, które zachowały się w Polsce pochodzą z początków XIV wieku, a darowane były przez siostrę Kazimierza Wielkiego, Elżbietę dla kościoła św. Andrzeja w Krakowie. W XVI wieku w Polsce szopkę ustawiano najczęściej na tle górzystego krajobrazu, w wieku XVII do inscenizacji wprowadzono figury diabła, czarownicy i śmierci. Od czasów króla Jana III Sobieskiego do jasełek włączono motywy narodowe, np. gdy do żłóbka zbliżali się Trzej Królowie rozlegały się surmy, a na scenie ukazywał się husarz w pełnej zbroi z polskim proporcem w ręce, a za nim król polski, który wzywał monarchów Wschodu do ustąpienia mu miejsca, ponieważ w obronie wiary, pod Chocimiem i Wiedniem pobił potęgę otomańską. Pojawiał się też ks. Kordecki i hetman Czarniecki.

         Szopki takie wystawiono po raz pierwszy w Warszawie w roku 1683. Także w XVII wieku „aktorami” szopek stały się postacie z różnych stanów społecznych, a zakonnicy chcąc jeszcze bardziej uatrakcyjnić przedstawienie, wprowadzili elementy ruchome.

         W 1701 roku w Warszawie pojawiły się szopki tzw. „betlejemski”szopki przenośne, z którymi chłopcy z przedmieść obchodzili domy.

          Pierwszy ikonograficzny dokument polskiej szopki pochodzi z 1837 r. z Medyki koło Przemyśla. Jest to prosta konstrukcja złożona z trzech mansjonów (budynków), stajenki pokrytej strzechą i dwóch wieżyczek po bokach. W środkowej części stajenki mieści się żłóbek z Dzieciątkiem, obok Maria i Józef.

       Z biegiem lat zmieniał się materiał, z którego wykonywano szopki. Obok tradycyjnego drewna, marmuru, gipsu, terakoty, spotyka się szopki z korali, pereł, wosku, słomy, a nawet z czekolady, piernika i marcepana.

       Unikalną i wspaniałą kolekcję szopek bożonarodzeniowych z całego świata zebrali w swoich zbiorach  ojcowie jezuici w Starej Wsi koło Brzozowa. Mają ich ponad 100 i kolekcja stale się powiększa. Są szopki indyjskie na liściach palmowych,  miniaturowe z alabastru, jest szopka zamknięta w butelce, pochodząca z Madagaskaru i oczywiście są szopki polskie m.in. z Podhala, z Chochołowa, zaskakującą elementem, którym jest… słoń. Przepiękne są szopki włoskie – neapolitańskie, bardzo widowiskowe, szopki meksykańskie, afrykańskie itd. Każda z nich stanowi arcydzieło będące wyrazem nieskrępowanej wyobraźni twórców, a sceneria i postaci nawiązują najczęściej do ich najbliższego otoczenia. Wykonane są z   tego, co ludzie mieli pod ręką, bo nie liczy się to, czy są bogato zdobione, ale serce, które w ich powstanie włożyli twórcy.

       Szopkę z piernika każdego roku przygotowują rzeszowscy cukiernicy Kazimierz Rak i Julian Orłowski. Z ciasta piernikowego formuje się stajenkę oraz otaczające ją głazy i kamienie. Pnie drzew imitują laski cynamonu. Wszystkie figurki, począwszy od Dzieciątka Jezus, Maryi, Józefa, pastuszków, Trzech Króli, na zwierzątkach skończywszy wykonują z czekolady i marcepana. Święta Rodzina zawsze jest z białej czekolady. Zimową scenerię przypomina cukier puder, co sprawia wrażenie, jakby właśnie spadł pierwszy śnieg.

          Długa na dwa metry i szeroka na metr szopka ustawiana jest w bocznej kaplicy kościoła. Proboszcz parafii  Świętego Krzyża rozbiórkę zaczyna na święto Trzech Króli, po uroczystym przejściu orszaku. Wtedy wokół szopki gromadzą się dzieci, aby – za pozwoleniem księdza proboszcza – bezgrzesznie objadać się piernikiem, marcepanem i czekoladą.

        Niepowtarzalne są szopki krakowskie z wysokimi wieżami, kolorowe i nawiązujące do architektury Krakowa. Od końca XIX wieku ich wyrabianiem zajmowali się murarze, głównie ze Zwierzyńca. Było to dla nich dodatkowe zajęcie w martwym sezonie jesienno-zimowym. W 1937 r. zorganizowano po raz pierwszy konkurs na krakowska szopkę z inicjatywy dra Jerzego  Dobrzyckiego, dyrektora Muzeum Historycznego w Krakowie. Do dzisiaj odbywają się konkursy na najpiękniejsza szopkę, które ustawiane są na Rynku Głównym, wieńcem otaczając pomnik Adama Mickiewicza.

          Jedną z bardziej znanych, oprócz bogatych szopek krakowskich jest ruchoma szopka w Klasztorze oo. Redemptorystów w Tuchowie pod Tarnowem. Jej konstrukcja powstała  w 1975 r. Oprócz Świętej Rodziny w stajence są Trzej Królowie, a ponadto narodzonemu Jezusowi oddają hołd polscy królowie, rycerze, szlachcice. Można podziwiać też pracę kowala, dzwonnika ciągnącego za sznur, tańczących weselników w strojach krakowskich,  drwala rąbiącego drewno, czy rybaka łowiącego ryby nad Bałtykiem. Równie piękne są ruchome szopki w Wambierzycach czy Bardzie Śląskim.

           Brzozowskie Muzeum Regionalne posiada przepiękne szopki z drewna wykonane przez twórców ludowych regionu brzozowskiego. Anieli Orłowskiej z Przysietnicy, Antoniego Laska, Stanisława Konieczko i Romana Sokalskiego z Humnisk oraz Stefana Rogoza z Domaradza. Wszystkie są niepodważalnym dowodem talentu ich twórców, a tak w ogóle polskie szopki ze względu na swoją różnorodność i piękno są zjawiskiem unikatowym w świecie.

                                                                                          Halina Kościńska

Ostatnio zmienianyczwartek, 21 grudzień 2017 02:09
Powrót na górę

Gmina Brzozów

  • Brzozów
  • Górki
  • Grabownica Starzeńska
  • Humniska
  • Przysietnica
  • Stara Wieś
  • Turze Pole
  • Zmiennica
  •  

Gmina Domaradz

  • Domaradz 
  • Barycz
  • Golcowa

Gmina Dydnia

  • Dydnia
  • Grabówka
  • Hroszówka
  • Jabłonka
  • Jabłonica Ruska
  • Końskie
  • Krzemienna
  • Krzywe
  • Niebocko
  • Niewistka
  • Obarzym
  • Temeszów
  • Ulucz
  • Witryłów
  • Wydrna

Gmina Haczów

  • Buków
  • Haczów
  • Jabłonica Polska
  • Jasionów
  • Malinówka
  • Trześniów
  • Wzdów

Gmina Jasienica Rosielna

  • Jasienica Rosielna
  • Blizne
  • Orzechówka
  • Wola Jasienicka
  •  

Gmina Nozdrzec

  • Nozdrzec
  • Hłudno
  • Huta Poręby
  • Izdebki
  • Siedliska
  • Wara
  • Wesoła
  • Wołodź

Gmina Dynów

  • Dynów
  • Bachórz
  • Dąbrówka Starzeńska
  • Dylągówka
  • Harta
  • Laskówka
  • Łubno
  • Pawłokoma
  • Ulanica
  • Wyręby
  •  

Powiat

  • Warto zobaczyć
  • Inne zdjęcia
  • Regionalne